wtorek, 12 maja 2015

A tymczasem w pracowni ... /dzień 132/


Dziś troszkę w użyciu dłutko kulkowe, linijka, nożyczki i ... ślady po nożyczkach w postaci pęcherzy ma dłoniach :-)
Powstały pudełeczka - podziękowania dla gości komunijnych. Duuuużo sztuk :-)








poniedziałek, 11 maja 2015

A tymczasem w pracowni ... /dzień 131/

Znów praca z farbkami - mmmmm kocham to :-)
Zaproszenia na komunię świętą, tym razem beż i ciemna zieleń.



piątek, 8 maja 2015

A tymczasem w pracowni ... /dzień 128/

Tym razem kredki. Niewiele ich w tym projekcie, ale były użyte :-)
Pamiątka komunijna dla Lenki.


wtorek, 5 maja 2015

A tymczasem w pracowni ... /dzień 125/

Dziś dzień można powiedzieć urzędowy, więc mało produktywny, także zdjęć z pracowni nie ma.
Narysowałam koleżance mojej miłej takie oto życzenia.
Wszyscy wstawiają na Facebook'u różne fotki czy rysunki wzięte po prostu z internetu, niekoniecznie za zgodą ich autorów. Wobec tego postanowiłam nie być gorsza ale ... na swój sposób oczywiście ;-P
Też wstawiłam obrazek, tyle, że własnoręczny :-)


Spieszyłam się z życzeniami, to i ślady po ołówku nie wygumkowane, ale jubilatce się spodobał obrazek jak jest i nie pozwoliła nic ruszać. Mimo to i tak wymazałam tą brzydką plamę. Na koniec Rysunek stał się wklejką do prezentu - książki :-)

A tymczasem w pracowni ... /dzień 124/

Wykorzystałam majówkę na wypoczynek, choć miałam w zamiarze opublikować choć kilka gotowych prac na blogu, bo ostatnio tu jedynie migawki z pracowni.
Za to udało mi się rozebrać komputer na części pierwsze, wyczyścić, pozmieniać konfigurację dysków, sformatować i postawić system od nowa. Kto stawiał ten wie, roboty mnóstwo z ustawieniami wszystkiego tak, żeby działało jak dawniej. 
Dlatego dziś jeszcze pół dnia w sumie układałam pliki. No cóż, wydaje się, że stracony czas, ale to nie tak. Wszystko działa teraz o wiele szybciej, nie zacina się, nie oglądam już niebieskiego ekranu :-)

W związku z tym fotki z pracowni dzisiejsze w klimacie wieczornym :-)
Na zdjęciach moja nowa pomocnica - tablica do bigowania. Nigdy wcześniej nie miałam takiego urządzenia i doskonale radziłam sobie bez, robiąc bigi kulkowym dłutkiem.
Zapragnęłam ułatwić sobie pracę, bo zamówień mnóstwo i brakuje trzeciej ręki. Stwierdzam, że to narzędzie przydatne ale nie tak bardzo jak sądziłam, bo ma wg mnie trochę felerów.

Na warsztacie winietki na stół, oczywiście wzór taki jak zaproszenie, podziękowanie i tak dalej, tylko wersja mini :-) A pracy więcej wbrew pozorom.