środa, 17 grudnia 2014

Świąteczne szycie i pierwszy post od niepamiętnych czasów :-)


Poczyniłam więc poduchę świąteczną imitującą prezent :-)

Poszewka powstała z bieżnika H&M z grubej, 100% organicznej bawełny, a środek to kupione w Ikei dwa wkłady do poduszek, które otwarłam i połączyłam w jeden podłużny wkład.
Bieżnik był baardzo długi, więc poducha też wyszła niemała. Ma 38 cm x 66 cm.
Uwielbiam wypełnienie z Ikei, bo ma gwarancję, że można prać w temperaturze 60 stopni, co jest mega ważne dla alergików, ale nie tylko, bo przecież ludzie nie uczuleni też lubią sobie wyprać poduchy :-)
Zaletą jeszcze jedną tego silikonowego puchu jest, że po praniu pozostaje w miarę puszysty i nie zbija się w jedną kulkę.
O autentyczności pochodzenia poszewki świadczy oryginalna metka, którą celowo zostawiłam tam gdzie była. 

A jak to wszystko się prezentuje? Ano tak:












Pozdrawiam z całego serca wszystkich, którzy tu zajrzą po mojej tak długiej nieobecności :-)