piątek, 16 sierpnia 2013

Retrospekcja - Skończyła mi się torebka a już mam ją z powrotem :-)

Dziś znowu troszkę zaległości pokażę, tym razem chodzi o maj :-)
Czego o mnie jeszcze nie wiecie, noszę różne ubrania, nie podążam za modą, staram się ubierać stosownie do sytuacji, jednak w większości przypadków priorytetem jest wygoda i praktyczność.
Dlatego na co dzień preferuję strój luźny, sportowy (pracuję w domu, więc mogę).
Mieszkam z dala od miasta, więc kiedy wskakuję do auta i pędzę do Biedronki czy innego pobliskiego sklepu, po prostu potrzebuję funkcjonalną torebkę. Moja druga najukochańsza zakończyła żywot (pierwsza najukochańsza też straciła życie dawno, ale jej zwłok sobie nie zachowałam, bo akurat byłam w fazie "nie chomikuj") więc postanowiłam w ramach wprawki przywrócić ją do funkcjonowania. Widać, że zamki są wysłużone, bo to nie miało być dzieło krawcowej a jedynie sprawdzian: "Czy ja w ogóle umiem?". Po prostu, rozprułam starą (to nie był jakiś markowy hit, ot zwykła torba z rynku) i z posiadanych tkanin odzyskowych zrobiłam nową.
Następna na pewno będzie miała inaczej wszytą podszewkę, ale tu jest jak jest. Najważniejsze, że torba służy mi jak ta lala :-)






Obecnie spod igły wychodzi plecak, ale jeszcze nie ma co pokazać :-)

5 komentarzy:

  1. świetna jest! super kształt i wielkość chyba też :-) I te kieszonki! Zaszalałaś Kobietko i fajnie Ci to wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, świetna torebka :)) uwielbiam kieszenie w torebkach, dużo kieszeni...

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna!!! Ja szyć nie potrafię (z wyjątkiem "wytworków-potworków"), więc tm bardziej podziwiam za cierpliwość, dokładność i pewną rękę :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz czytam z uwagą i wielką radością.
Ślicznie dziękuję za dobre słowo i życzę dobrego dnia, a może nocy :-)

Every comment I read with care and great joy.
Lovely thank you for kind words and I wish you a good day, and maybe the night :-)